Dzień dobry,

Ile razy sprzedawałaś mieszkanie? Może robiłaś to sama, może z facetem.

W każdym razie czy sprzedawałaś raz, dwa, a może więcej?

Jeśli więcej, to zapewne masz już niezłe obycie i właściwie może nie czytaj dalej. Idź na masaż, albo poczytać 🙂 Coś ciekawszego na pewno się znajdzie.

Jeśli masz mniejsze doświadczenie, jedziemy z pytaniem:

Co zrobić, żeby sprzedając mieszkanie po prostu zarobić?

Po pierwsze:

  1. Ustal cenę na bazie podobnych ofert z olx.pl, gratka.pl, morizon.pl, otodom.pl.
  1. Zrób zdjęcia mieszkania – każde pomieszczenie z osobna. Zrób sobie kawę, kompocik z gruszki, albo bawarkę (może tylko ja jestem taka stara, że pamiętam, jak babcia raczyła mnie herbatką z mlekiem i cukrem?). Weź kartkę, coś do pisania i obejrzyj zdjęcia jedno po drugim. Wyobraź sobie, że Twoje mieszkanie ma wyglądać, jak prezent dla przemiłej Kobiety, która będzie tu mieszkała. Niech dajmy na to, na imię jej Ewa. Czy patrząc na zdjęcia swojej kuchni, łazienki, sypialni, myślisz, że Ewie taki prezent wpadnie w oko? Rozczuli się i rzuci odwiązywać wstążki?

 

kompocik z gruszki i migdałów!

Zastanów się, co widzisz, kiedy oglądasz zdjęcia swojego mieszkania? Co czujesz?

Może z radoszką i szybko omiatasz zdjęcia, bo przeprowadzka, którą planujesz jest od dawna wyczekiwana. Może serce Ci krwawi, bo kochasz każdy kąt, który widzisz na zdjęciu. A może Ci wstyd, bo myślisz: Ale siara, okna brudne.

To nieistotne. Nie bądźmy do diaska małostkowe.

Fakt jest taki, że mieszkanie, choć dziś Twoje i miłe sercu, już wkrótce zmieni właściciela. I trzeba zrobić je na błysk dla wspomnianej wcześniej Ewy.

Wróć do oglądanych zdjęć. Zwróć uwagę na:

  1. Ściany – wymagają pomalowania, a może tylko umycia? Czystość ścian ma duże znaczenie dla kupujących, a koszt malowania może być dla Ciebie niewielki. 10 litrów białej farby lateksowej to ok. 100 zł. Może kilka litrów z poprzedniego remontu czeka smętnie w komórce? Może ukochany, Pan Kazio lub Ty sama możesz odświeżyć ściany? 
  2. Środki czystości – schowaj cify, szampony i mydła. Blaty kuchenne, wanny, umywalki mają być puste i czyste.
  3. Mopy, wiaderka, szczotki, odkurzacz, suszarka z praniem – jw. 🙂
  4. Osobiste drobiazgi, jak zdjęcia, magnesy na lodówce, słoiczki z przyprawami – pochowaj, i daj szansę naszej Ewie wyobrazić sobie to mieszkanie jako własne.
  5. Sprzątanie – umyj okna, albo zagoń ukochanego!, ogarnij wnętrze szafek. 
  6. Usterki – klamka od drzwi jest poluzowana, 2 żarówki wypalone – nie wdychaj, nie wzdychaj, trzeba naprawić. 
  7. Po skończeniu prac jeszcze raz zrób zdjęcia. Jest różnica? Bingo!

Załączam Listę Sprzedajęmieszkanie_Dom z oddechem, którą możesz wydrukować, zrobić wycieczkę po mieszkaniu, zapisać, co jest do zrobienia i wstępnie określić koszty. Nie szykuj się na ogromne wydatki. Drobne naprawy, pomalowanie ściany i sprzątanie to nie jest wielka sprawa!

Drugi krok, to przygotowanie mieszkania do sesji zdjęciowej. Przed Tobą:

Dekorowanie, stylizowanie, „umajanie” mieszkania – być może masz w domu miłe drobiazgi, które wystarczą, żeby zrobić efekt!

Możesz pokusić się o takie działania:

  • W salonie zacnie udekoruj stół;
  • W kuchni postaw kilka doniczek z ziołami;
  • W łazience przyda się świeca zapachowa albo fajny dozownik na mydło;
  • W przedpokoju możesz zawiesić letnią torebkę z trawy morskiej;
  • W sypialni narzuta na łóżko i poduchy zrobią robotę;

Pomyśl, poszperaj na pintereście. Ma być sprytnie i naprawdę nie chodzi o wydanie miliona monet. Wydać potrafi każdy. 

 

zdjęcie: Sławek Młynarczyk dla Sunday is Monday Home

  1. Sesja – idealnie, jeśli zaprosisz do współpracy profesjonalnego fotografa (200-400 zł za ok. 15 zdjęć), Nic nie może tak popsuć Twojej stylizacyjnej pracy, jak nieostre zdjęcia, smutne kadry, kiepskie światło. Wiem, że „śpiewać każdy może”, ale po to ludzie kształcą się w swoim fachu, żeby robić coś lepiej niż inni. Jeśli sprzedajesz mieszkanie za 300 000 to 400 zł = 0,001 % wartości nieruchomości, które ma niebagatelne znaczenia dla wyniku, tj. szansy na szybkie znalezienie Klientki Ewy i uzyskanie planowanej ceny.

A teraz trzeci najlepszy, krok. Creme de la crème, czyli sprzedaż. Czeka Cię:

  1. Przygotowanie ogłoszenia.
  2. Spotykanie się z Klientami i negocjacje.

Przygotuj się i zadbaj o:

  1. Dobre ogłoszenie – Opisz ze szczegółami nieruchomość. Dodaj zdjęcia i rzut. Zadbaj o gładkość językową, popraw błędy.
  2. Zapachy – masz psa, kota? Zapach zwierzaka na pewno fruwa po domu. Przyda się sprzątanie, wietrzenie i użycie naturalnych olejków eterycznych, które odmienią zapachowy klimat. Dobrym wyborem są olejki cytrusowe, np. taki. I nie przesadź z intensywnością. Odradzam wtyczki do kontaktu. Zapachy są sztuczne i bywa, że głowa po nich boli.
  3. Czystość – to jasne i pisałam o tym wyżej.
  4. Poczęstuj gościa herbatą – to przecież miłe pogawędzić.
  5. Negocjacje – bądź przygotowana na to, o jaką kwotę rzeczywiście chcesz obniżyć cenę. Nie działaj pod wpływem emocji. Jeśli zapałasz sympatią do Klienta, poproś o telefon kolejnego dnia. Nie domykaj ceny od razu i daj sobie czas na spokojne przemyślenie. I bądź nieprzepuszczalna, jeśli Klient/Klientka marudzi, że mieszkanie małe, ciemne, okna do wymiany, kolor ścian nie taki. To może być część jego/jej pomysłu na negocjację z Tobą, lub zwykłe, ludzkie marudzenie. A grubianom i hejterom mów po prostu nie.

Mam taką zasadę, że pracuję z tym, kogo lubię. Jasne, każdy zna się na tym co robi, bo mamy na sobie polegać, ale porozumienie ma wielkie znaczenie. 

I bardzo Ci radzę Droga Kobieto negocjuj, ucz się tego! Nawet jeśli to Twój facet zwykle rozmawia o cenach, przygotuj się do rozmowy i próbuj swoich sił, wychodź z szafy!

No i zbliżamy się do finału. Może zapytasz – po co te wszystkie zabiegi?

Dobrze przygotowane i sfotografowane mieszkanie/dom, w których zastosujesz elementy home stagingu (bo o nim pisałam, celowo nie nazywając tych wszystkich zabiegów z angielska), zyskuje niepowtarzalną szansę na szybką i zyskowną sprzedaż 🙂 Serio.

A miło jest zarobić na własnym domu 🙂 Pewnie przez lata sporo Twoich pieniędzy poszło na to, żeby żyło Ci się w nim dobrze.

Marzy mi się, żeby Ci dobrze poszło ze sprzedażą! 

Jeśli Cię zaciekawiłam, napisz koniecznie. Jeśli zechcesz dodać coś od siebie, bardzo ucieszę się z wymiany.

Emi

Przydatne linki:

-Załączam Listę Sprzedajęmieszkanie_Dom z oddechem, którą możesz wydrukować, zrobić wycieczkę  po mieszkaniu, zapisać, co jest do zrobienia i wstępnie określić koszty. Nie szykuj się na ogromne wydatki. Drobne naprawy, pomalowanie ściany i sprzątanie to nie jest wielka sprawa!

www.sundayismondayhome – plakaty do Twojego wnętrza

-Jestem w trakcie rocznej przygody, którą nazwałam dom z oddechem. Miesiąc po miesiącu tropię, co jest przydatne, by dobrze żyć.

Stwórz swój własny dom z oddechem, pobierz plakat i 12 pomysłów na cały rok