Dzień dobry,

Od dłuższego czasu szukam połączeń między wnętrzem w sensie emocjonalnym, a wnętrzami w sensie materialnym. Zastanawiam się, jak połączyć pasję dla psychoterapii Gestalt, z konkretnymi działaniami, w które wmieszane są farby, miarki, śrubki, kable, budżetowe tabelki w excelu, puszyste tkaniny poduszek czy komponowanie kolorów.

Moje rozmyślania miały zmaterializować się w plan działania w ciągu jednego wieczoru 🙂

Ewa, moja bliska znajoma, która pracuje jako psychoterapeutka, zadzwoniła do mnie i opowiedziała, że właśnie zmienia gabinet i czy mogę pomóc jej urządzić nową, wynajmowaną przestrzeń, w pofabrycznym budynku w centrum Łodzi.

Poczułam niesamowitą radość. Dwa elementy układanki nagle wskoczyły na swoje miejsce.

Zaczęłyśmy od ustalenia potrzeb, czyli od rozmowy uzupełnionej o informacje z formularza diagnozy potrzeb. Kolejnym krokiem było spotkanie i obejrzenie przestrzeni.

Tak, jak przy każdym urządzaniu wnętrza znaczenie miały czynniki uniwersalne dla każdej przestrzeni, np.:

  • Charakter budynku, w którym mieści się gabinet: w tym przypadku działałyśmy w łódzkim, pofabrycznym budynku z przełomu XIX i XX.

Ciekawostka: Fabryka założona była przez Augusta Härtiga. Łódzki fabrykant prowadził tu bardzo dobrze prosperujący interes do końca swego życia. W spadku przejął go syn Augusta – Herman. W roku 1937 nieruchomość trafiła w ręce miasta. Aktualnie budynek jest zarządzany prywatnie i jest kompleksem przestrzeni biurowych pod wynajem.

  • Cechy fizyczne pomieszczenia:
    • metraż, czyli 17m2 plus niewielka poczekalnia;
    • wysokość, czyli ponad 3m;
    • umiejscowienie gniazdek;
    • inne informacje np. w na ścianie obok okna będzie zainstalowana klimatyzacja.
  • Specyfika pomieszczenia:
    • Na ścianie obok wejścia znajduje się dekoracyjna, żeliwna rura;
    • Ewa skorzystała z możliwości odsłonięcia cegły na części ściany: 2 m szer., na ścianie o szerokości 6 metrów;
    • Na podłodze były drewniane deski, które zostały oczyszczone i polakierowane.
  • Ekspozycja okna względem kierunku świata – w tym przypadku południe. Kierunek miał znaczenie przy doborze kolorów. Punktem wyjścia do pracy był ciepły kolor cegły, który, ze względu na południowe światło zdecydowałyśmy się dopełnić kilkoma dodatkami w pomarańczy i zieleni, zrównoważyć całość neutralnymi kolorami mebli.

Zdjęcie w trakcie remontu:

 

Zdjęcie po remoncie: na ścianie obok okna pojawi się jeszcze klimatyzacja.

Wówczas będzie można zdecydować o zasłonie lub innej formie docieplenia tej ściany.

 

To co było szczególnie istotne podczas pracy, to dookreślenie potrzeb wynikających z charakteru i przeznaczenia miejsca.

W gabinecie terapeutycznym dochodzi do wyjątkowego spotkania między pacjentem/klientem, a terapeutą. To praca nad rozwojem, zdrowieniem i zmianą. Gabinet, w którym pacjent/klient i terapeuta spotykają się kilka razy w miesiącu, jest dla nich dodatkowym wsparciem w budowaniu zaufania i więzi.

Gabinet to narzędzie pracy, które na co dzień zarówno wspiera terapeutę, jak i pomaga pacjentowi poczuć odprężenie i spokój.

To miejsce, w którym warto zadbać o wszystkie zmysły.

Tak, by móc ucieszyć wzrok soczystą zielenią roślin, dotknąć miękkiej jak mech faktury poduszek, powdychać delikatny, ledwo wyczuwalny, a jednak wspierający zapach naturalnych olejków eterycznych, pobyć razem w leczącej ciszy.

Tu dodam wyjaśnienie, że w terapii używa się zamiennie określeń: pacjent i klient. Będę i ja stosowała je zamiennie.

 

15 punktów, o których warto pamiętać gdy aranżujesz swój gabinet:

  1. Wygodnym dla terapeuty zawieszeniu zegara, by dbać o właściwy czas sesji – chodzi o to, żeby terapeuta miał możliwość naturalnie na zegar zerknąć, nie musiał mocno przekręcać głowy, bo to może rozpraszać zarówno jego, jak i klienta/pacjenta. Zegar może być zawieszony w zasięgu pacjenta, jednak lepiej, żeby pacjent nie miał go w takiej dostępności, która umożliwia łatwe, potencjalnie rozpraszające zerkanie.
  2. Wygodnym dla pacjenta i terapeuty ustawieniu foteli. Ustawienie ich pod skosem lub naprzeciwko siebie, to najczęściej wybierana forma. Czy ułożenie jest komfortowe można potwierdzić z klientem w trakcie pierwszej sesji i modyfikować zgodnie z potrzebami.
  3. Regale na książki i zamykanych szufladach, półkach na dokumenty.
  4. Świetle – w gabinecie Ewy okno wychodzi na południe, więc w słoneczne dni będzie tu wiele naturalnego, intensywnego światła. Ewa wybrała białe rolety, które delikatnie rozpraszają światło, ale nie sprawiają, że wnętrze wygląda ciemno i ponuro. Obok sofy ustawiona jest lampa, która daje ciepłe, przyjemne światło, dodające przytulności w pochmurny dzień. Na parapecie leży girlanda świetlna, którą można zapalić przy gorszej, zachmurzonej pogodzie.
  5. Pamiętaj też o chusteczkach, które powinny być po ręką, dostępne dla pacjenta, np. na stoliku przy sofie, na której siedzi. Podczas sesji często pojawiają się emocje i chusteczki to podręczny must have każdego gabinetu.
  6. Dzbanku na wodę, czajniku, szklankach i kubkach, by poczęstować pacjenta herbatą/wodą
  7. Miejscu na ścianie/półce na Twoje dyplomy – pomyśl, czy masz potrzebę, by je pokazać i zaplanuj na nie miejsce w przestrzeni.
  8. Lustrze, w którym można się przejrzeć, uczesać, poprawić rozmazane oko.
  9. Koszu na śmieci – choćby na wyżej wspomniane chusteczki.
  10. Żywych roślinach, które działają relaksująco.
  11. Bardzo delikatnym rozpylaniu delikatnych, naturalnych olejków eterycznych, np. cytrusowych, które działają ożywczo i stymulująco. Unikaj sztucznych aromatów np. wtyczek do kontaktu, aromatyzowanych patyczków, które mogą podrażniać nerw trójdzielny i wywoływać bóle głowy.
  12. Wycieraczce przy drzwiach – szczególnie przydatna w deszczowe, błotniste dni. Jeśli Twój gabinet mieści się w budynku, gdzie są wynajmowane biura/pokoje, możesz położyć wycieraczkę w środku, zaraz za drzwiami. Wybierz ładną dla oka, żeby pasowała do reszty przestrzeni.
  13. O miejscu na ewentualną poczekalnię, gdzie można w spokoju chwilę poczekać.
  14. cichości pomieszczenia – zwracaj uwagę jak mocno słychać odgłosy od sąsiadów, szczególnie jeśli za ścianą jest inny gabinet. Jeśli ściany są cienkie, np. z płyty karton/gips, dodatkowe wyciszenie, może nie wystarczyć. Zdecydowanie lepiej jeśli pomiędzy pomieszczeniami jest grubsza, murowana ściana, którą można jeszcze dodatkowo wyciszyć.
  15. sąsiedztwie w ogóle – to czy wokół masz głośnych, cichych sąsiadów ma ogromne znaczenie. Bez względu na to czy Twój gabinet jest w mieszkaniu czy budynku usługowym. Istotne jest zapewnienie komfortu pacjentowi, no i Tobie. Kluczowe jest, żeby nikt nie miał możliwości usłyszeć treści waszej rozmowy.

 

 

Moje działania obejmowały:

  • Przygotowanie się do stworzenia koncepcji wnętrza, do czego posłużył mi wypełniony przez Ewę formularz diagnozy potrzeb oraz rozmowa przez telefon.
  • Przygotowanie planszy inspiracji (moodboardu) i listy zakupów.
  • Spotkanie z Ewą i omówienie szczegółów na miejscu.
  • Pomoc przy aranżacji wnętrza.

Po zakończeniu pracy, Ewa napisała do mnie: 🙂

Potrzebowałam: wiedzy, której nie mam, wyobraźni, pomysłów i decyzji.

Otrzymałam: Możliwość konsultowania poszczególnych decyzji.

Twoja wiedza i decyzyjność pomogły mi w wyborach.

Bardzo pomocna była dla mnie także możliwość omawiania na bieżąco różnych wątpliwości, bycia w kontakcie, kiedy byłam na zakupach.

Także możliwość pomocy przy podejmowaniu kluczowych decyzji np. co do odkrycia cegły na ścianie.

Ważne były dla mnie konsultacje dotyczące wyboru kolorów, mebli i dodatków.

Była dla mnie też istotna Twoja umiejętność spojrzenia z perspektywy potrzeb pacjenta/klienta.

Zrealizowałam z Tobą pomysły na które sama bym nie wpadła. Dzięki! Ewa Małecka

 

 

Ewa pracuje już w nowym gabinecie i mówi, że pacjenci dobrze reagują na zmianę wnętrza.

Mam nadzieję, że będzie wspierało ich w drodze 🙂

Cieszę się z tej pracy, a kierunek, w którym podążam nazywam roboczo: Od wnętrza do wnętrza!

Czeka mnie zdaje się podróż dookoła świata. Na moim kompasie zaznaczam więc kierunek i ruszam dalej.

Dużo wiosny i oddechu we wnętrzu!

Emilia

Pomocne linki:

-Jeśli chciałabyś, chciałbyś współpracować ze mną, zapraszam po więcej informacji. Kontakt do mnie: emilia@sundayismondayhome.pl.

Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt, w którym się uczę, organizuje tzw. Warsztat Otwarcia, czyli kilkudniowe szkolenie ukierunkowane na wewnętrzny rozwój. To dobry, praktyczny start, jeśli zaciekawiła się psychoterapia Gestalt.

-Plakaty do wnętrza i dla wnętrza www.sundayismonday.com.

-Piszę o wprowadzaniu oddechu do wnętrza w sensie materialnym i emocjonalnym. Ściągnij 12 pomysłów na dom z oddechem.

 

a na koniec…poczekalnia 🙂