Dzień dobry!

Może wiesz, że od kliku dni eksperymentuję z oszczędzaniem oraz negocjowaniem.

Znajdziesz tu szczegóły oraz pomysły oszczędzania dla siebie.

Melduję, że od 9.09 nie stołuję się na mieście. Nie piję kawy, nie jem restauracyjnych-bistro frykasów. Jednocześnie udało mi się wynegocjować zaledwie 16 zł za wysyłkę karmy i dla Mandy (szylkretowa kotka lat 6) i to by było na tyle. Fakt, że w okresie 9-17.09 niewiele kupowałam i prawie tylko spożywkę, więc nie miałam wielkiego pola manewru.

Zawodowo jestem aktualnie po dużych zakupach remontowych i przed kolejnymi, więc czas na negocjowanie cen przede mną.

Na tym etapie zabawy z negocjowaniem widzę wyraźnie, że kiedy kupuję stacjonarnie, szczególnie w mniejszych kwotach nie mam specjalnie wyrobionego nawyku rozmowy o cenach. Jeśli chodzi o większe sprawunki, jak np. 20 metrów paneli podłogowych, nie waham się miło pogawędzić o rabacie. Jednak przy wartościach typu 50-100 zł rozmowa o obniżce ceny jest mi bliska jak lizanie lodów w grudniu. 

Ewentualnie przelatuje mi myśl – toż to obciach negocjować takie „małe kwoty”. 

Plakat: jaki kij, taka marchewka, Sunday is Monday

Będę się w najbliższych dniach czujnie i czule obserwować i mimo pewnej dozy wstydu podejmować próby rozmów o mniejszej cenie nawet przy mniejszych kwotach.

Zapytasz może – po co u licha?

Uważam, że ćwiczenie umiejętności negocjacji przy małych wartościach, przygotowuje do rozmów, kiedy kupujesz coś w naprawdę poważnej cenie, choćby mieszkanie, czy samochód. To już konkret prawda?

I nie chodzi, żeby żyłować biednych ludzi na kolejne 10 czy 15 zł! Każdy z kim rozmawiasz, ma święte prawo odmówić.

Negocjacje to w końcu trochę zabawa.

Tak więc reasumując, zaczynam kolejne dni z intencją – negocjuję ceny.

Traktuję, to jak ćwiczenie dbania o siebie i własne finanse. Także nabieranie i wzmacnianie pewności siebie. Takie finansowe SPA <3

Także hej przygodo!

Jeśli Cię zaciekawiłam, napisz koniecznie. Jeśli zechcesz coś dodać od siebie, bardzo cieszę się z wymiany!

Emi

PS W moim sklepie, www.sundayismonday.com wysyłka powyżej kwoty 250 zł jest bezpłatna.

Zdarza się jednak, że sklepy nie mają ustawionych bezpłatnych wysyłek. Naprawdę warto zapytać o bezpłatną dostawę lub rabat. Nawet kilkanaście złotych piechotą nie chodzi 🙂

Dobrego dnia! Emilia

Przydatne linki:

Przygotowałam dla Ciebie krótką ściągę -13 pomysłów na oszczędzanie

www.sundayismondayhome – plakaty do Twojego wnętrza