Cześć!

Pisałam już, że w terapii mega ważne dla Klienta/Pacjenta jest to, by nikt nie słyszał, „co w trawie piszczy”. Cienkie ściany, drzwi, wyraźne dźwięki z korytarza mogą wystraszyć i rozmontować terapię. Człowiek się wystraszy i nie opowie, co go gryzie. No bo jak? Bez poczucia intymności nie ma opcji, by ruszyć do przodu. Najlepiej na początku, kiedy aranżujesz gabinet, możesz ewentualnie wygłuszyć ściany, lub drzwi. Te ostatnie można wyciszyć uszczelką antyprzeciągową.

Poleca ja terapeuta, który już to cudo przetestował.

Warto też montować drzwi akustyczne, które pomogą zatrzymać dźwięki tam, gdzie ich miejsce, np. na korytarzu 🙂

Możesz także zastosować tzw. szumidła, czyli urządzenia emitujące biały szum, który zagłusza odgłosy z zewnątrz.

Oto kilka szumideł – sprawdzonych, czyli testowanych w gabinecie:

1. Marpac Dohm, ładne, nie za duże urządzenie, zasilane kablem 120V.

2. Zwykły głośnik bezprzewodowy, np. taki, na który wrzucisz typowy biały szum, szum strumyka, śpiew ptaków.

3. Sound Oasis, filigranowe urządzenie, zasilanie przez USB z komputera lub zasilacz sieciowy.

4. Również oczyszczacz powietrza, który lekko szumi, może zagłuszać nieproszone dźwięki.

Może być tak, że i Ty Terapeutko/Terapeuto, jesteś wrażliwa/y na dźwięki. 

Pokontempluj temat i potestuj sobie różne rodzaje white noise, czyli białego szumu/hałasu słuchając go np. na you tube

Jeśli masz swoje refleksje w temacie dźwięków dla pracy w gabinecie, podziel się!

Emilia

Przeczytaj także: 18 cech dobrego gabinetu psychoterapeutycznego oczami klientów.

Przydatne źródła i linki:

-Chcesz zaaranżować swój gabinet terapeutyczny? Umów się na bezpłatną konsultację 

www.sundayismondayhome – inspirujące do dbania o siebie plakaty do Twojego wnętrza